Złoto w schronie przeciwatomowym, również jako izolacja

Kiedy już opadnie nuklearny pył, a my opuścimy swoje schrony, by z duszą na ramieniu i karabinem w dłoni wyruszyć na poszukiwanie żywności (np. niezmutowanych form życia), złoto może przydać się jako waluta w handlu z innymi ocalałymi. Jednak zanim to nastąpi, może pełnić także inną rolę – izolacji ścian schronu.

Gdyby na Warszawę spadła bomba termojądrowa o mocy 20 megaton, powstałaby kula ognia o promieniu 3 km wokół strefy zero. W promieniu 6 km wokół strefy zero nastąpi skokowy wzrost ciśnienia powietrza do ok. 440 kPa, a prędkość wiatru przekroczy 1040 km/h. Ciśnienie i podmuch gorącego powietrza wywołają burzę ogniową, która zrówna wszystko z ziemią, łącznie z podziemnymi schronami przeciwbombowymi.

Na dystansie 26,6 km od strefy zero, zapaleniu ulegnie wszystko, co zapaleniu ulec może, czyli domy, drzewa, samochody, krzaki i psy. Jeśli jednak swój schron zlokalizujesz nieco dalej, masz szansę przetrwać. Ale to zależy jeszcze, z której strony Warszawy, bo teren objęty opadem nuklearnym sięgnie – przykładowo przy wietrze z południowego zachodu – od Wyszkowa do Kowna. Zatem w Zambrowie, przez godzinę pobytu na świeżym powietrzu, będzie można przyjąć dawkę promieniowania gamma, wynoszącą 10 grejów (10 dżuli na kilogram ciała). Ale o tym za chwilę.

Promieniowanie gamma ma fatalny skutek na organizmy żywe, ponieważ jest ono promieniowaniem jonizującym. Powoduje oderwanie przynajmniej jednego elektronu od atomu lub cząsteczki. Medycyna nazywa to chorobą popromienną, która w zależności od przyjętej dawki promieniowania, ma nieco inny przebieg i rezultaty.

Przykładowo postać subkliniczna to dawka rzędu 0,5-2 greje. Człowiek jest wówczas mocno osłabiony, ponieważ w jego krwi przez kilkanaście dni po napromieniowaniu utrzymuje się zmniejszona ilość limfocytów. Śmiertelność w przypadku tej postaci wynosi 0%. W przypadku postaci jelitowej dawka pochłonięta wynosi 3-8 greja (czyli nieco mniej, niż w rzeczonym Zambrowie). Występują obfite, krwawe biegunki oraz zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej z obrzękami. Śmiertelność wynosi 50-100%.

Goldenmark

 

Na szczęście przed promieniowaniem gamma można się bronić. Do tego celu wykorzystać można praktycznie każdy materiał, ale skuteczność takiej osłony będzie rosła wraz z jej grubością lub gęstością. Dlatego surowcem, który najczęściej stosowany jest do budowy osłon, jest ołów (duża gęstość, ale stosunkowo niska cena). Jego liczba atomowa wynosi 82, a masa 207,2(1) daltonów.

Tak się składa, że złoto ma liczbę atomową 79, a masę 196,966569(5) daltonów, a więc pod najistotniejszym – z punktu widzenia radiacji – względem, jest do ołowiu stosunkowo podobne. Nie bez powodu używa go NASA. Zatem jeżeli zbudujemy swój schron wykorzystując do tego celu ołów, a później będziemy chcieli pomieścić w nim jeszcze dużo złota, to tak naprawdę możemy je wykorzystać jako dodatkową izolację np. sufitu (przyklejając złote sztabki), zwiększając przy tym poziom ochrony.

Potem, gdy już promieniowanie opadnie, sufit można rozmontować, a złoto wykorzystać do handlu.

fot. AlexAntropov86, pixabay.com, CC0

Bartosz Adamiak