Złoto spada z tegorocznych maksimów

Kurs złota zanotował w ubiegłym tygodniu korektę i na koniec handlu w piątek wyniósł 1320 dolarów za uncję. Inwestorzy zareagowali na publikację „jastrzębich” zapisków ze styczniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Wskazały na możliwość czterech podwyżek stóp procentowych w 2018 roku.

Ceny wszystkich metali szlachetnych zaliczyły w minionym tygodniu spadki. Srebro, po bardzo burzliwych notowaniach, straciło mniej niż procent i wyniosło 16,5 dolara za uncję. Podobne zmiany obserwowaliśmy na kursach platyny i palladu. Ta pierwsza straciła procent i spadła do 996 dolarów, zaś nieco lepiej spisał się pallad, który na koniec handlu w piątek wyniósł 1049 dolarów za uncję.

Metale szlachetne traciły, ponieważ bardzo dobrze radził sobie amerykański dolar. W relacji do głównych walut globu zyskał niecały procent i znacząco oddalił się od 3-letniego minimum. Wsparciem dla dolara była publikacja zapisków z ostatniego posiedzenia Fed. Komunikat był bardziej jastrzębi niż oczekiwał rynek. Członkowie banku stwierdzili, że szanse wzrostu gospodarki są obecnie lepsze niż w grudniu, a dodatkowym wzmocnieniem może być reforma podatkowa Donalda Trumpa. Oprócz tego inflacja przyspieszy powyżej 2 procent. Stąd pojawiła się sugestia, że oczekiwaną polityką Fed będzie stopniowe podnoszenie stóp.

Przystąp do Klubu Goldenmark

W efekcie umocnił się konsensus rynkowy, który zakłada cztery podwyżki w 2018 roku. Jest duża szansa, że pierwsza nadejdzie już w marcu, zaś dwie kolejne ziszczą się do września. Ekonomiści są obecnie zdania, że Fed ogłosi czwartą podwyżkę jeszcze w grudniu.

Warto dodać, że reakcja na publikację zapisków była raczej umiarkowana. Kurs złota spadł tylko o półtora procent, w dodatku z wysokiego pułapu. Przypomnijmy, że tydzień wcześniej kurs poszedł w górę o 3 procent, notując najsilniejszy wzrost w tak krótkim czasie od niemal dwóch lat. Można więc uznać, że scenariusz czterech podwyżek stóp procentowych w USA jest już w jego cenach.

W krótkim terminie, złoto może jeszcze notować niewielkie spadki. Część inwestorów z pewnością oczekiwała, że cena złota utrzyma się powyżej pułapu tegorocznych maksimów z zeszłego tygodnia. Tak się niestety nie stało. W efekcie znalazł się mniej więcej po środku przedziału 1310-1360 dolarów za uncję i może zmierzać w kierunku dolnego ograniczenia.

Dowiedz się więcej o Złotym Modlitewniku Papieskim

Michał Tekliński