Złoto stabilnie powyżej 1300 dolarów za uncję

Królewski kruszec zakończył miniony tydzień z ceną oscylującą wokół 1315 dolarów za uncję. Wszystko wskazuje na to, że żółty metal na dobre zadomowił się powyżej psychologicznego poziomu 1300 USD, a zawirowania geopolityczne sprzyjają dalszemu umacnianiu się cen złota.

Oczy inwestorów skierowane są na Stany Zjednoczone, gdzie zanosi się na kolejny tzw. government shutdown, czyli przymusowe urlopy pracowników federalnych. Dojdzie do niego, jeśli do 15 lutego amerykańscy politycy nie porozumieją się w sprawie funduszy na budowę muru na granicy z Meksykiem. Jeśli rzeczywiście tak się stanie, ceny złota mogą gwałtownie pójść w górę. Dokładnie taki scenariusz obserwowaliśmy pod koniec grudnia ubiegłego roku, przy okazji poprzedniego „zamknięcia rządu”.

Równie ważne są sygnały napływające z Rezerwy Federalnej, świadczące o złagodzeniu „jastrzębiej” polityki podwyżek stóp procentowych. Wciąż nie wiadomo jednak, jak Fed pogodzi swój nowy, „gołębi” ton z silnymi danymi makroekonomicznymi pochodzącymi ze Stanów Zjednoczonych. Większość ekspertów jest jednak przekonanych, że w najbliższym czasie nie powinniśmy spodziewać się podwyżek stóp. Pierwsza prognozowana jest dopiero na czerwiec.

Dokładając do tego rozmowy w sprawie brexitu, które utknęły w martwym punkcie czy niepewny los negocjacji handlowych między USA a Chinami, nie dziwi fakt, że wielu inwestujących coraz chętniej spogląda w stronę złota, uznawanego powszechnie za jedno z najbezpieczniejszych aktywów. A to sprzyja dalszemu umacnianiu się żółtego metalu. W cotygodniowej ankiecie branżowego serwisu Kitco, zdecydowana większość inwestorów prognozuje, że ceny królewskiego kruszcu w najbliższych dniach wzrosną.

Wpływy do ETF-ów rosną

Dobre informacje napływają także ze Światowej Rady Złota. Zgodnie z opublikowaną przez WGC najnowszą aktualizacją przepływów w funduszach ETF opartych o złoto, styczeń był czwartym z rzędu miesiącem, gdy wpływy netto były na plusie. Obecnie zasoby wszystkich funduszy ETF opartych o złoto osiągnęły najwyższy poziom od marca 2013 roku.

Z kolei w ostatnim raporcie branżowym Światowej Rady Złota czytamy, że królewski kruszec jest aktywem strategicznym, bardzo płynnym, o ograniczonej podaży oraz – przede wszystkim – nie jest formą niczyjej wierzytelności. Złoto kupowane jest zarówno jako inwestycja, jak i dobro luksusowe, a popyt inwestycyjny na ten metal od 2001 roku rośnie w tempie średnio 15 proc. rocznie.

Robert Śniegocki