Złoto w ubiegłym tygodniu na plusie

Pobierz PDF i czytaj gdzie chcesz

Po spektakularnym rajdzie, który miał miejsce w IV kwartale 2018 roku, złoto straciło nieco impasu. Spadek mocy jest szczególnie widoczny w ostatnich dwóch miesiącach. Jednak wiele fundamentów wskazuje na to, że powinniśmy widzieć trend wzrostowy – jeśli nie teraz, to w ciągu kolejnych miesięcy.

Ubiegły tydzień przyniósł niewielki wzrost (0,84 proc.) ceny złota, który – co ciekawe – szedł w parze z umacnianiem się dolara. Mówi się, że z reguły złoto zachowuje się odwrotnie, niż dolar, jednak w głównej mierze dotyczy to długiego terminu. Jeżeli popatrzymy na ostatni rok, dostrzeżemy, że trendy te rzeczywiście są odwrotnie skorelowane.

Od maja do sierpnia dolar umacniał się, a złoto taniało, osiągając w sierpniu dno. We wrześniu i październiku dolar osłabł, co dało napęd notowaniom złotego kruszcu. Jeszcze bardziej podbił to listopad i grudzień, kiedy to na amerykańskiej giełdzie zagościł strach. Wówczas to przewodniczący FED Jerome Powell, w tajemniczych okolicznościach zmienił swoje stanowisko względem stóp procentowych. Przerwany został proces normalizacji stóp, a jednocześnie coraz częściej zaczęły pojawiać się informacje o spowolnieniu gospodarczym.

Obecnie dolar i giełda znów zaczęły się umacniać, jednak trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest to sytuacja naturalna. Zastosowano środki mające na celu ratowanie giełdy, która w styczniu odbiła, a dziś znajduje się powyżej poziomu z września ubiegłego roku.

Mamy do czynienia z sytuacją, w której trwa licytacja, i nie wiadomo do końca, kto może mieć dobrą kartę, a kto jedynie blefuje. Doskonała kondycja amerykańskiej giełdy, zasilona gołębią polityką FED nie wydaje się być solidnym fundamentem. Wielu analityków przyznaje, że sytuacja na Wall Street jest niecodzienna, porównując ją do eksperymentu Schrödingera – mamy jednocześnie rynek byka i rynek niedźwiedzia. A więc są inwestorzy, którzy kupują i krzyczą, że jest hossa, a jednocześnie są też tacy, którzy w każdej chwili spodziewają się krachu.

Dla ludzi, którzy kupują złoto regularnie, na czarną godzinę, to dobre wiadomości. Oznacza to, że jeszcze przez jakiś czas będzie można kupić kruszec za 1 280 USD, a nie za 1 340. Może nawet zaobserwujemy krótkoterminowe fluktuację w górę czy w dół, jednak bardziej pewne wydaje się, że w 2019 roku złoto będzie kontynuowało wzrosty, niż że będzie kontynuowało ubiegłoroczne spadki.

DOBRA NOWINA W KRÓLEWSKIEJ OPRAWIE

Robert Śniegocki